Delikatnie o świecie

Stanikowe prawdy

Mężczyźni kochają biusty kobiet, a kobiety kochają swoje biusty. Ci pierwsi raczej nie narzekają na jakikolwiek biust, który przetoczy im się przed oczami i nie marudzą nawet na taki, który nie spełnia ich oczekiwań. Kobiety natomiast, mają taki okres w swoim życiu, że jest trochę za mały, trochę za duży itp. Itd. Może przestaną albo przynajmniej skupią się na czymś innym, jeśli poznają kilka ciekawostek o tej jednej z bardziej lubianych części kobiecego ciała.

Może to żadne odkrycie, ale biust jest pierwszą rzeczą, jaką mężczyźni dostrzegają w kobietach. Chcąc nie chcąc, tak to właśnie wygląda – zwłaszcza przy pierwszym kontakcie mężczyzny z nowo poznaną przedstawicielką płci przeciwnej. Nie ma się czego wstydzić, bo tak działa natura i chociaż mówimy, że nie patrzymy na wygląd, to i tak mimowolnie właśnie tak kieruje się pierwszy rzut oka.

Przeciętna waga piersi to 1 kilogram, ale kraj, w którym można spotkać największe biusty, to Anglia. Co prawda w skali Europy, ale zawsze jest to coś. Taką statystykę wyciągnięto na podstawie najczęściej dobieranego rozmiaru miseczki przy kupnie biustonoszy. W Anglii wyszło, że najpopularniejszym rozmiarem jest „D”, który jakiś mikro nie jest.  Dla porównania, Włochy są krajem, gdzie kobiety nie mają się zbytnio czym pochwalić – średni rozmiar to „B”, ale dla fanów „małe jest piękne” i śródziemnomorskiej urody, to może być prawdziwy raj.  Z drugiej strony, lewa pierś jest zawsze większa i troszkę niżej ułożona od prawej piersi. Nie wiem, skąd wziął się taki „bonus”, ale ciężko go wypatrzeć. Albo to pic na wodę, albo różnica jest naprawdę niewielka.

Za to w Chinach można pójść na uczelnię wyższą i skończyć kierunek traktujący o stanikach i biustach. Może brzmieć absurdalnie, ale świadomość dbania o biust i dobierania odpowiednich staników, ciągle jest na niskim poziomie. Poza ceną nie widzimy różnić między stanikami drogimi i tanimi, nie patrzymy na różnicę w wygodzie i komforcie. Wychodzimy z założenia, że stanik to stanik, jaka może być różnica? A ta jest ogromna i czasem warto zapłacić trochę więcej za poczucie idealnego dopasowania do sprzętu, który nosimy na co dzień i wcale go nie czujemy.